Zagłębie wybierając się na mecz do Szczecina miało jasno określony cel - zwycięstwo. Lubinianie przystąpili do spotkania z Pogonią z Pawłem Drumlakiem w składzie, który zastąpił Jarosława Krzyżanowskiego oraz Olgierdem Moskalewiczem, który zajął miejsce Grzegorza Nicińskiego.
W pierwszym kwadransie mecz był bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć dogodnej sytuacji bramkowej. Lubinianie nie mogli znaleźć sposobu na rozerwanie zmasowanej obrony gospodarzy, którzy po stracie piłki całą drużyną wracali na swoją połowę.
Po 15 minutach przewagę osiągnęło Zagłębie, które za sprawą Ireneusza Kowalskiego i byłego idola szczecińskiej publiczności, Pawła Drumlaka opanowało środek pola. W 25 minucie lubinianie mogli objąć prowadzenie, gdy po idealnym dośrodkowaniu Pawła Drumlaka z rzutu rożnego, piłkę w polu karnym przejął Nerius Radżius i przeniósł ją nad poprzeczką. Kolejną dobrą sytuację miał pięć minut później Ireneusz Kowalski, który starał się zaskoczyć Sławomira Olszewskiego przytomnym strzałem zza pola karnego. Bramkarz Pogoni i tym razem nie dał się pokonać przenosząc piłkę nad poprzeczką.
Sporadyczne akcje ofensywne gospodarzy nie były w stanie zagrozić bramce Andrzeja Krzyształowicza. Wszelkie dośrodkowania szczecinian padały łupem dobrze grających obrońców Zagłębia.
W 43 min lubinianie przechwycili piłkę w środku pola i ruszyli na bramkę Pogoni. Po dośrodkowaniu Brasilii obronił Olszewski, a wybita przez niego piłka spadła na głowę nadbiegającego Drumlaka, który nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem jej w bramce.
Po zmianie stron inicjatywa nadal należała do Zagłębia, jednak piłkarze nie potrafili wykorzystać dogodnych sytuacji. Świetną interwencją po strzale Szczypkowskiego z rzutu wolnego, popisał się Olszewski, a strzał głową Nicińskiego poszybował minimalnie nad bramką portowców. Zagłębie w drugiej połowie zdołało jeszcze raz umieścić piłkę w bramce gospodarzy, jednak arbiter tego spotkania dopatrzył się spalonego i nie uznał bramki zdobytej przez Krzysztofa Kazimierczaka.
Pewnie interweniujący obrońcy Zagłębia likwidowali wszystkie akcje portowców nie dopuszczając gospodarzy pod swoją bramkę. Mecz zakończył się zasłużonym zwycięstwem Zagłębia, które było drużyną lepiej poukładaną, prezentującą mądrzejszy futbol. To czwarte zwycięstwo lubinian w obecnych rozgrywkach i drugie na wyjeździe.
Konferencja prasowa trenerów:Jerzy Wyrobek: W pewnych momentach meczu Zagłębie grało bardzo dobrze: na luzie, na pełnej szybkości rozgrywając akcje. Nam pozostawała walka i ambicja i za to mogę podziękować chłopakom.
Wiesław Wojno: To był interesujący mecz dla kibiców, z dużą liczbą okazji z obu stron. Pogoń walczyła ambitnie do końca, a nam tak bardzo zależało na zwycięstwie, że poświęciliśmy nawet styl gry.